środa,
21 listopada 2018


imieniny: Janusza, Marii, Reginy

Wydarzenia

powrót do listy »

Prace archeologiczne na Wiczlinie.

Fragmenty ceramiki, paleniska czy jamy grobowe z okresu kultury pomorskiej - to tylko część znalezisk, na jakie natrafili archeolodzy przeczesujący jedną z działek na Wiczlinie. Prace wykopaliskowe poprzedzają planowaną budowę osiedla domów wielorodzinnych.

Niezabudowana nieruchomość nieopodal skrzyżowania ul. Wiczlińskiej i ul. Rummla w Gdyni została całkowicie rozkopana. Z informacji przekazanych przez jednego z naszych czytelników wynikało, że od ponad dwóch tygodni najprawdopodobniej prowadzone są tam badania z udziałem archeologów. 

Spostrzeżenie czytelnika okazały się trafne. Kiedy skontaktowaliśmy się z Wojewódzkim Urzędem Ochrony Zabytków w Gdańsku, okazało się, że na wskazanej nieruchomości odbywają się ratownicze wykopaliska archeologiczne, które poprzedzają inwestycję dewelopera "Hossa".

Obowiązkowe badania 

Zgodnie z przepisami, wszelkie prace budowlane na tym terenie muszą zostać poprzedzone badaniami wykonanymi na koszt inwestora, który we własnym zakresie wybiera wykonawcę. Trójmiejski deweloper zlecił zbadanie działki na Wiczlinie firmom archeologicznym "Glesum" Macieja Marczewskiego oraz "ArcheOptics" Tomasza Zielenkiewicza.

- Przedmiotowy teren jest objęty strefą ochrony archeologicznej. Wynika to bezpośrednio z zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, które to wynikają z wpisania obszaru do rejestru konserwatora. Celem badań jest zwolnienie terenu do prowadzenia i realizacji inwestycji. Planujemy zakończyć prace w sierpniu, ale termin ten może ulec zmianie w zależności od tego, co zostanie tutaj odkryte - mówi Justyna Glazar, kierownik Centrum Promocji i Zespołu Marketingu Nieruchomości.

Przypadkowe odkrycie z lat 80.

Dlaczego niepozorna działka na Wiczlinie została objęta ochroną konserwatora zabytków? Wszystko za sprawą przypadkowego odkrycia, do którego doszło w latach 80. Tereny na północ od skrzyżowania ul. Wiczlińskiej i ul. Rummla były wówczas użytkowane jako pola uprawne. Podczas wykonywania swoich codziennych obowiązków, pewien rolnik natrafił tutaj na zagadkowe znalezisko. Jak się później okazało, odkrywca naruszył pługiem grób skrzynkowy z okresu kultury pomorskiej, czyli sprzed ok. 2500 lat.

Pomimo odkrycia, ówczesne władze nie zleciły przeprowadzenia kompleksowego badania terenu. Wykonano jedynie trwające kilka dni badania interwencyjne, które polegały na zabezpieczeniu mogiły i udokumentowaniu miejsca jej odnalezienia.

Osada z okresu kultury pomorskiej 

Prowadzone właśnie wykopaliska archeologiczne pomogły wreszcie rozwikłać zagadkę, czy odnaleziony grób był - zgodnie z przewidywaniami archeologów - częścią większego cmentarzyska. Wbrew pierwotnym hipotezom okazało się, że pod powierzchnią wiczlińskich pól kryją się pozostałości osady. Dotychczas archeologom udało się natrafić na ponad tysiąc różnego rodzaju przedmiotów. 

- Teren jest usiany różnego rodzaju reliktami, choć niekoniecznie tymi, których spodziewaliśmy się. Najprawdopodobniej niegdyś znajdowała się tutaj osada. Znaleźliśmy sporo obiektów związanych z osadnictwem kultury pomorskiej, np. fragmenty ceramiki, a nawet niemal całe naczynia, piece, paleniska, jamy odpadkowe czy jamy zasobowe. Oprócz tego, natrafiliśmy również na sporo pozostałości z czasów II wojny światowej, np. odłamki pocisków artyleryjskich - referuje Marczewski, właściciel firmy archeologicznej "Glesum".

Groby jamowe, a nie skrzynkowe

Choć badany teren nie okazał się cmentarzyskiem, archeolodzy natrafili na pojedyncze groby. Nie są to jednak groby skrzynkowe, ale groby jamowe.

- Badania są wciąż w toku, ale do dziś nie znaleźliśmy kolejnych grobów skrzynkowych. Odnaleźliśmy jedynie pojedyncze pochówki w formie grobów jamowych, które rownież są forma grobów ciałopalnych. Jak sama nazwa wskazuje, takie groby miały formę niewielkich zagłębień w ziemi, w których składano szczątki ludzkie, które pozostały po rytuale spalenia zwłok. Warto pamiętać, że to wstępny etap badań, jesteśmy tutaj dopiero trzeci tydzień, jeszcze wiele do odkrycia przed nami - kontynuuje Marczewski.

Cenny obiekt badań

Kultura pomorska, zwana również wschodniopomorską, to kultura archeologiczna z epoki żelaza, która przypadała na okres VII-III wieku przed Chrystusem. Jej pozostałości można odnaleźć w niemal całej północnej Polsce. W zdecydowanej większości są to jednak cmentarzyska. Osady - podobne do tej odkrytej na Wiczlinie - należą do rzadkości. 

- Nie można tutaj mówić o żadnej sensacji archeologicznej. Stanowiska związane z kulturą pomorską występują w naszym regionie często. Niemniej na kilkaset badanych stanowisk, ogromna większość to tylko cmentarzyska. Przebadanych osad jest bardzo mało i dlatego prowadzone na Wiczlinie badania są naprawdę cenne - mówi Marczewski.

Aktualnie wciąż nie wiadomo, dokąd dokładnie trafią wydobyte podczas wykopalisk znaleziska. Najprawdopodobniej, po przeprowadzeniu procesu ich konserwacji, zostaną one przekazane do jednego z trójmiejskich muzeów.


Źródło: http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Prace-archeologiczne-na-Wiczlinie-n103040.html#tri
dodaj opinię »